Rekolekcje Akcji Katolickiej

W dniach 16 – 18 czerwca 2017 r. członkowie parafialnego oddziału AK z naszej parafii oraz ich rodziny odbyli swoje coroczne rekolekcje na terenie ośrodka wypoczynkowo-rekreacyjnego im. Ks. Kard. Karola Wojtyły „Totus Tuus” w Zembrzycach. Nauki rekolekcyjne wygłosił o. Bogdan Kocańda, który jest opiekunem duchowym tego duszpasterstwa.

Relacja z rekolekcji
Adam Karbowski

W pierwszym dniu, tuż po  przyjeździe i zameldowaniu, zjedliśmy wspólnie obiad, a potem modlitwa i kawa. Mimo deszczowej pogody, a może dzięki niej, od samego początku poczuliśmy rodzinny klimat, który okraszony słodkim ciastem i dobrym żartem zapowiadał, że przez kolejne dni naszego pobytu będzie wesoło i przyjemnie. Oczywiście wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że celem naszego wyjazdu jest coś więcej niż picie kawy i jedzenie słodyczy :), dlatego chętnie i w skupieniu braliśmy udział w modlitwach, mszach św. i konferencjach, które przygotował dla nas opiekun duchowy duszpasterstwa.

Ludzie pięćdziesiątnicy
I tak, już w pierwszym dniu o. Bogdan wyjaśnił nam fragment z Pisma Świętego (Dzieje Apostolskie), w którym Duch Święty zstępuje na zebranych w Dniu Pięćdziesiątnicy. Duch Pański przyszedł jako podmuch – słyszalny szum, który było widzialnym znakiem. Duch przychodzi jako ogień, który zstępuje na ludzi i napełnia energią do działania. Jeden ogień rozdziela się nad każdym uczestnikiem spotkania, chociaż każdy z zebranych jest inny. Efekt to jedność, bo ludzie różnych narodowości i różnych języków rozumieją siebie. Ludzie napełnieni Bożym Duchem czują braterstwo, chcą działać i nie ma w nich lęku. Boża Miłość łączy ludzi jak łączy Trzy Osoby Boskie. Boża Miłość daje ogień potrzebny do działania, do jedności. Dlatego możemy się nazywać ludźmi pięćdziesiątnicy. To piękna nowa nazwa mająca korzenie w Piśmie.

Dialog w prawdzie
W tym samym dniu podczas Mszy św. wieczornej wysłuchaliśmy nauki o jedności małżeńskiej. W nawiązaniu do Ewangelii o. Bogdan powiedział o konieczności dbania o małżeństwo. Drogą do jedności i poznania jest dialog w prawdzie. Ludzie są inni i to jest piękne. Właśnie dzięki różnicom tworzymy całość. Małżonkowie też są różni i dlatego mogą tworzyć całość i zachwycać się sobą. Gdyby mąż i żona byli tacy sami, to nie byliby zainteresowani sobą i nie chcieliby siebie poznawać. To takie proste, ale często zapominamy o tym i znajdujemy tylko różnice. Ponadto w trakcie nauki o. Bogdan przypomniał, że monolog niszczy związek – można mówić do kogoś z kim się mieszka, ale nie prowadzić z nim dialogu. Wśród wielu rad duszpasterz przypomniał również, że służba drugiej osobie powinna wypływać z pragnienia serca, a nie być przymusem lub podziękowaniem za to, że np. ktoś jest „supermenem”. Służba nie może być formą wykorzystywania i powinna być odwzajemniana. Małżeństwo stanowi prawdziwą jedność tylko wtedy, kiedy ta jedność pochodzi z Ducha.
Takie prawdy przekazał nam opiekun w pierwszym dniu, który zakończyliśmy miłym wieczorkiem przy słodkim cieście. Najlepsze było, to że deszcz niczym Duch Święty, nie pozwalał nam na spacery na zewnątrz i gromadził nas w jednym dużym pokoju, w którym spędziliśmy pierwszy wieczór rekolekcji – jakby chciał, żebyśmy byli jedno.

Przebaczenie
W drugim dniu po śniadaniu Duch Boży znowu posłużył się deszczem, żeby zebrać nas w jednym pomieszczeniu. Śmialiśmy się przy tym, że kanapowy wystrój przeczy słowom papieża Franciszka, żeby wstać z kanapy i iść głosić Ewangelię. Wytłumaczyliśmy sobie zaistniałą sytuację tym, że najpierw trzeba siedzieć, żeby potem wstać. Nasze rozmowy w obecności o. Bogdana były tak gorące, że zdawało się, że Duch Boży wylewał coraz więcej deszczu, abyśmy nie marnowali czasu na spacery. Dlatego trzecia nauka na temat przebaczenia odbyła się w formie dialogu. „Biedny” był nasz opiekun, bo na jego jedno pytanie odpowiadaliśmy szybko i natychmiast zadawaliśmy dziesięć następnych. Mimo tego, a może dzięki takiej formie konferencji, uświadomiliśmy sobie, że przebaczenie powinno być bezwarunkowym i świadomym czynem. Przebaczenie jest z kolei warunkiem trwania w Miłości. Bez przebaczenia nie ma życia w Łasce. W trakcie naszej rozmowy padło pytanie „ czy kobieta cierpiąca z powodu nadużywania alkoholu przez męża powinna mu przebaczyć?”. Odpowiedź jest jednoznaczna, choć trudna do przyjęcia jeżeli nie wierzy się w działanie Boga. „Jeżeli skrzywdzona kobieta chce trwać w Bogu powinna przebaczyć, bo tylko tak może żyć z Bogiem, który daje Łaskę przetrwania”. Widać, że w odpowiedzi na to trudne pytanie zawiera się nadzieja, że Pan nie zostawia nas samym sobie jeżeli mu ufamy i postępujemy zgodnie z jego nauką.

Współodpowiedzialność
Nasza czwarta i zarazem ostatnia konferencja podczas rekolekcji była dopełnieniem poprzednich nauk. O. Bogdan przypomniał, że każdy z nas ma potencjał, ale dopiero wypracowanie wspólnej drogi jest właściwe. Szczególnie dotyczy to małżeństw. Jesteśmy współodpowiedzialni za siebie i swój los, za swoje zbawienie. Trzeba sobie uświadomić, że wspólne życie w małżeństwie jest wspólnym kroczeniem do zbawienia. Uzupełniamy siebie i dajemy z sobie, to co najlepsze, aby wspierać siebie w Miłości. Teoretycznie tak zakończyły się nauki rekolekcyjne, ale okazało się, że Boży Duch miał nam jeszcze coś do powiedzenia.

Test na medal
W trzecim dniu rekolekcji wyszło słońce jakby zachęcało nas do wyjścia na zewnątrz. W końcu byliśmy napełnieni Bożą nauką, a więc mogliśmy już, na wzór apostołów, wyjść na zewnątrz. Poszliśmy do miejscowego kościoła w Zembrzycach, aby wziąć udział w niedzielnej eucharystii, gdzie w głównym ołtarzu króluje niemal siostrzany wizerunek naszej Matki Bożej Rychwałdzkiej. Było prawie jak w domu. Podczas mszy okazało się, że nie trafiliśmy do tego kościoła przypadkowo. Kazanie wygłosił miejscowy kapłan, który nie mógł znać naszych nauk rekolekcyjnych, ale powiedział, że łatwo jest iść w grupie i świadczyć o Bogu, ale najważniejsze jest co myślimy wewnątrz i jak potrafimy opierać się światu kiedy „wiatr wieje w przeciwnym kierunku”. Czy dziś napełnieni wiarą, będziemy umieli iść pod prąd jutro i opierać się pokusom świata? Takie kazanie, to jak przykładowe pytanie z testu na który przyjdzie nam odpowiedzieć, po serii dobrych wykładów.
Wracamy po rekolekcjach do swojego „normalnego” życia jako ludzie pięćdziesiątnicy, a „test pokaże czy zdobędziemy medal” jak powiedział w rozmowie ze mną Łukasz Zyzak, uczestnik naszych rekolekcji, kiedy tłumaczył mi dlaczego w wolnej chwili powtarza materiał z kartki.
– Po co się uczysz – zapytałem Łukasza.
– Żeby zdobyć medal – odpowiedział.
– Skoro się uczysz, to na pewno zdobędziesz medal – powiedziałem.
– Nie wiem. Test pokaże!