Żyj w prawdzie!

III Niedziela Wielkanocna
(Dz 3, 13-15.17-19; 1J 2,1-5; Łk 24,35-48)

     Żyj w prawdzie! – Słyszymy często z kaznodziejskiej ambony. W prawdzie, czyli jak? Uczciwie, przejrzyście, autentycznie, transparentnie? Żyj w prawdzie, czyli nie bądź hipokrytą, obłudnikiem, kłamcą. Prowadź przejrzyste rachunki, kieruj się uczciwymi zasadami, miej jasne interesy i przyjmuj autentyczne postawy. Znaczenia synonimów i określeń bliskoznacznych wyrażenia żyć w prawdzie wskazują na życie pozbawione dwulicowości i kłamstwa. Zapewne takiej postawy oczekujemy od innych ludzi, chcemy, żeby wobec nas byli uczciwi, prawdomówni i autentyczni, żeby wzbudzali zaufanie, byli osobami, na których można polegać a w krytycznej sytuacji na nich się wesprzeć.
     Z drugiej strony jednak kłamstwo, nierzetelność, nieuczciwość są przecież dość często widoczne w życiu. Niekiedy może wydawać się, że w ludzką naturę są wdrukowane tak mocno i głęboko, że nic nie jest w stanie ich zetrzeć. Patrząc na człowieka przez pryzmat chrześcijańskiej moralności okazuje się, że żadna osoba ludzka nie jest bez wad i grzechów, bez właściwych sobie ułomności. To właśnie z nich wynika wiele przeżywanych przez nas kłopotów. Ważne jednak jest to, że nie determinują one ludzkiego życia w sposób ostateczny, tzn. nie mają nad nami władzy absolutnej, co najwyżej taką, na jaką im pozwolimy. Oprócz grzesznej słabości właściwością natury ludzkiej jest również dobro, a co za tym idzie i życie w prawdzie. Każdy człowiek posiada w sobie zdolność do tzw. autotranscendencji, tj. do przekraczania siebie, do wznoszenia się ponad własne ograniczenia. Dysponowanie takim narzędziem pozwala zatem na pokonanie w sobie skłonności do przyjmowania postaw przeciwnych dobru, uczciwości i prawdzie.
     Święty Jan, apostoł i ewangelista, autor cytowanego dziś listu napomina swoich adresatów dając im wskazówki pozwalające na trwanie w łasce uświęcającej. „(…) piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca — Jezusa Chrystusa sprawiedliwego (1J 2,1). Jezus przez ofiarę z własnego życia stał się przebłaganiem za wszystkie grzechy ludzkości. To dzięki Niemu została w nas odnowiona godność dzieci bożych. Niemniej jednak wrodzona niedoskonałość w nas pozostała. Najczęściej to ona jest w nas powodem wielu trudności związanych z życiem w prawdzie. Zdarza się, że jak adresaci Janowego listu na własne życzenie tworzymy sobie iluzję dobrego moralnie życia usprawiedliwiając swoje postawy stwierdzeniem, że przecież nikomu nic złego nie zrobiliśmy, nikogo nie zabiliśmy i niczego nie ukradliśmy. Tymczasem apostoł zwraca uwagę na odartą z obłudy autentyczność postaw (por. 1J 2,3-6). Przyznanie się do Boga, opowiedzenie się po stronie Ewangelii i bożych przykazań zawsze winno skutkować autentycznym (prawdziwym) zachowywaniem Jego nauki. Tylko wtedy chrześcijanin będzie dawał świadectwo o miłości Boga, kiedy będzie żył w prawdzie przed Nim, przed innymi ludźmi i przed samym sobą. Tylko w tym przypadku świadectwo jego stanie się autentycznym (prawdziwym) głoszeniem dobroci i miłości Boga, który oddał swojego Syna na umęczenie i zabicie, a potem wskrzesił Go z martwych dając życie wszystkim, którzy w Niego wierzą.
     Wydarzenie zmartwychwstania Chrystusa w historii zbawienia i dziejach świata stało się punktem zwrotnym. Wniosło nową jakość nie tylko w relację pomiędzy Stwórcą a stworzeniem ożywiając w ludzkich umysłach poczucie świadomości odkupienia, bycie przyjaciółmi Boga i spadkobiercami Jego obietnic, ale również wpłynęło na istotę świata. Dlatego dziś mówimy o tym, co było przed odkupieniem i o tym, jak pascha Chrystusa wpłynęła na świat i jego mieszkańców, jak przebóstwiła ludzką naturę i przywróciła jej swobodny dostęp do łaski.
     Tak więc: Żyj w prawdzie! – Jak apostołowie bądź świadkiem zmartwychwstania Chrystusa i głoś, że wiara również w twoim życiu owocuje wydając obfite plony.