Dobry Pasterz

IV Niedziela Wielkanocna
(Dz 4,8-12; 1J 3,1-2; J10,11-18)

     Pan Jezus, kiedy zwiastował ludziom orędzie o zbawieniu na opisanie tego, o czym mówił bardzo często używał przykładów zaczerpniętych z życia. Jego nauczanie było więc mocno osadzone w realiach palestyńskiej rzeczywistości, w ówczesnym kontekście historyczno – kulturowym. Opisywanie Królestwa Bożego (temat przewodni nauczania Chrystusa) najczęściej odbywało się poprzez opowiadanie przypowieści, czyli historyjek z morałem pobudzającym wyobraźnię słuchaczy i próbującym dotrzeć do ich serc i umysłów. Postawy uprawiających ziemię rolników, robotników pracujących w pocie czoła w winnicy, poszukiwaczy drogocennych pereł i zgubionych drachm, albo zachowanie panien, które szykując się na przyjęcie weselne zapomniały o rozsądku oraz wielu innych bohaterów tych prostych historii świadczyły o tym, co charakterystyczne dla Ewangelicznego orędzia. Oprócz Dobrej Nowiny o zbawieniu chodziło również o wartości: pokorę, uczciwość, upór i determinację, współczucie i miłosierdzie, o zaangażowanie się i pasję, a także o poświęcenie życia dla innych. Przede wszystkim o poświęcenie, bo przecież koniec ziemskiej misji Chrystusa taki właśnie miał koniec. Jego całkowite oddanie się na ofiarę za grzechy ludzkich pokoleń przybrało formę śmierci na krzyżu, ofiary paschalnej, o której ciągle sobie przypominamy i której owoce możemy zbierać we własnym życiu.
     Do wszystkich metafor, alegorii, porównań i przeciwstawień używanych przez Jezusa możemy dopisać jeszcze obraz Dobrego Pasterza. Dziś może nieco mniej przemawiający, bo obecnie mało kto trudni się pasterstwem, niemniej jednak w prosty sposób wyrażający troskę Boga o człowieka. Cały 10 rozdział Ewangelii Janowej opisuje to, kim jest prawdziwy pasterz. W Liturgii Słowa czytamy dziś zaledwie jego niewielki fragment, zachęcam jednak do przeczytania w całości nauczania Jezusa o trosce i dawaniu siebie innym. 
     Chcesz być pasterzem według serca Jezusa? Serca pokornego, cichego, troskliwego, miłosiernego, współczującego, otwartego na innych? Najpierw sam bądź jak owca, pozwól się paść, słuchaj Jego głosu i podążaj za Nim, aż odkryjesz wartość poświęcania siebie. To dopiero pozwoli ci odnaleźć w sobie gotowość do prowadzenia innych i odpowiedzialności za nich.